Autor Wątek: FAQ: OLEJOWANIE - pierwsze kroki  (Przeczytany 9280 razy)

Październik 05, 2014, 21:46
Przeczytany 9280 razy

MissySeepy

  • Matka Boska Falowana :D
  • *****
  • S.W.A.T.
  • Wiadomości: 6949
    • Awards
  • Porowatość: średnia
  • Typ włosa: fale 2a
  • Stan: zdrowe
  • Podatność na obciążenie: niewielka
  • Skóra głowy: przetłuszczająca się
  • Farbowanie: Color&Soin
  • Długość: do ramion
  • Grubość kucyka: 9 cm
FAQ: OLEJOWANIE - pierwsze kroki
« dnia: Październik 05, 2014, 21:46 »
Olejowanie - podstawowe informacje

Olejowanie włosów jest najważniejszym elementem świadomej i naturalnej pielęgancji. Zabieg ten wywodzi się z tradycji ajuwerdyjskiej – na pewno każda z Was zauważyła, że kobiety orientu mają niezwykle piękne i gładkie włosy – to właśnie zasługa pielęgnacji olejami :)

Zalety i działanie

Często można spotkać się z przekonaniem, że nakładanie olejku na włosy czy skórę głowy dodatkowo obciąży i przetłuści nasze kosmyki. Bzdura! Nie ma się czego bać – jeśli po olejowaniu starannie umyjecie głowę (łagodny szampon bez SLS doskonale sobie z tym poradzi!), Wasze włosy na pewno będą czyste, a do tego miękkie i bardziej gładkie w dotyku.

Kolejna zaleta olejowania? Jest dobre dla każdego! Kręconowłosym pomoże wygładzić puch i podkreślić skręt, a u dziewczyn z włosami prostymi jak druty wydobędzie blask. Olej wnika we włos i uzupełnia powstałe w nim np. na skutek prostowania, rozjaśniania, suszenia gorącym powietrzem ubytki, co sprawia, że nasze pasma staną się bardziej elastyczne, końcówki nie będą się rozdwajać, a czupryna będzie wyglądała zdrowo. Olejki mogą mieć również zbawienny wpływ na skórę głowy, jednak tu trzeba uważać – u niektórych olejowanie skalpu powoduje nadmierne wypadanie, dlatego trzeba wszystko wypróbować na sobie. Tak więc – jeśli olej będzie odpowiednio dobrany do Waszych potrzeb, nie ma opcji, żeby Waszym włosom stała się jakakolwiek krzywda :)

Olej a porowatość

No to jak ten olej dobrać? Jest ich setki, a może i tysiące i testowanie każdego po kolei nie wydaje się być genialnym pomysłem. Pomocne będzie określenie porowatości naszych włosów. O co w tym chodzi? Porowatość to sposób ułożenia łusek włosowych. Jeśli uważasz, że Twoje kosmyki są raczej zdrowe, a łuski ściśle do siebie przylegają, tworząc gładką powierzchnię – jesteś szczęśliwą posiadaczką włosów niskporowatych. Twoje włosy są generalnie w niezłej kondycji, ale w niektórych partiach zauważasz uszkodzenia? Twoje włosy są średnioporowate. Jeśli jesteś właścicielką suchych lub zniszczonych pasm, Twoje włosy są prawdopodobnie wysokoporowate. Nie załamuj się – porowatość można zmienić przy pomocy odpowiedniej pielęgnacji. Nie można jednak zapomnieć o tym, że każdy kij ma dwa końce – zdrowe włosy katowane suszarka i prostownicą również mogą zmienić porowatość i stać się wysokoporowate. Warto też pamiętać, że porowatość włosów może być inna w różnych partiach włosów – na przykład niska bliżej głowy (tam włosy są 'najmłodsze', więc najkrócej wystawiane na różne uszkodzenia), a średnia lub wysoka poniżej linii kucyka czy na końcówkach.

No dobra, a jak się ma to wszystko do olei? Po prostu niektóre z nich mają mniejsze lub większe szanse dobrze zadziałać na określonym typie włosów. I tak, dla niskoporowatych najbardziej odpowiedni będzie olej kokosowy, palmowy, babassu, arganowy, masło shea i masło kakaowe. Przy średniej porowatości może sprawdzić się olej słonecznikowy, oliwa z oliwek, olej jojoba, olej z kiełków pszenicy, z orzechów laskowych, włoskich lub makadamia. Jeśli masz włosy wysokoporowate, sięgnij po olej lniany, z pestek winogron, ze słodkich migdałów, oliwę z oliwek lub olej awokado.

Oczywiście są wyjątki – wg tej reguły olej kokosowy powinien spowodować, że na moich wysokoporowatych końcówkach zapanuje susza i puch, ale tak się nie dzieje. Trzeba eksperymentować i wszystko wypróbować na własnej głowie, to o czym tu piszę to tylko ogólne reguły, które mogą pomóc Wam na początku włosomaniackiej drogi :) Poza tym trzeba pamiętać, że każdy produkt do włosów trzeba regularnie testować okoła miesiąca, żeby zaobserwować jego działanie. Na początek wypróbujcie po prostu to, co macie w kuchni – zwykły olej słonecznikowy czy oliwę z oliwek :)

Więcej o doborze odpowiedniego oleju przeczytasz tu: KLIK!

Jak olejować?

Jest kilka sposobów olejowania i niektóre lepiej służą niskporowatym, a niektóre wysokoporowatym głowom. W skrócie: moje raczej wysokoporowate włosiska lubią trochę większe ilości oleju, a do tego najbardziej im się podoba olejowanie na mokro (szczególnie olejowanie w misce, czyli kąpiel w takim rosołku – ciepła woda + łyżka lub dwie oleju). Innym bardziej będzie pasować nakładanie oleju na suche włosy, olejowanie na mgiełkę albo na odżywkę.

Jeśli chodzi o to, ile oleju nakładać na włosy, myślę, że warto zacząć od stosowania niewielkiej ilości produktu i zwiększać ją stopniowo, w zależności od potrzeby. To naprawdę kwestia indywidualna i trzeba obserwować, jak reagują nasze włosy. Tak samo jest z czasem trzymania oleju na głowie – mi jako przedstawicielce włosów wysokoporowatych, bardziej służy krótkie olejowanie. W moim przypadku lepsze efekty uzyskuję po godzinie lub dwóch niż po całonocnym olejowaniu, tak jak to z powodzeniem robi wiele dziewczyn z włosami o niskiej porowatości.

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Olej zmywamy szamponem, po czym tak jak zwykle nakładamy odżywkę lub maskę. Ważna rzecz - szamponem myjemy tylko skórę głowy, długość włosów umyje spływająca z głowy piana – dotyczy to także mycia po zabiegu olejowania.

Jeśli chodzi o częstotliwość wykonywania zabiegu – to również kwestia indywidualna :) Wiele źródeł podaje, że najlepiej jest stosować olej mniej więcej co drugie, co trzecie mycie włosów, inaczej po pewnym czasie zaobserwujemy przekarmienie i obciążenie włosów. Wtedy najlepiej jest umyć włosy oczyszczającym szamponem i odczekać kilka dni przed kolejnym olejowaniem. Istnieje jednak wiele wyjątków od tej reguły – dziewczyny ze zniszczonymi lub suchymi włosami mogą, a nawet powinny olejować nawet co każde mycie.

Ważne jest, żeby nie oczekiwać nie wiadomo czego po pierwszym zabiegu. Czasem na efekty trzeba czekać tygodnie lub miesiące, ale naprawdę warto zacisnąć zęby i uzbroić się w cierpliwość. No i jeśli codziennie męczysz swoją czuprynę prostownicą lub suszarką, a do tego regularnie farbujesz/rozjaśniasz, nie spodziewaj się, że nagle Twoje włosy będą przypominać te z reklam szamponów czy odżywek. Olejowanie na pewno w jakimś stopniu pomoże, ale nie oszukujmy się - nie naprawi wszystkiego.
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2014, 10:36 wysłana przez Isabel »


 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
2 Odpowiedzi
16505 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Październik 25, 2014, 18:57
wysłana przez MissySeepy
0 Odpowiedzi
3562 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Październik 08, 2014, 10:40
wysłana przez viviandarkbloom
0 Odpowiedzi
11711 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Październik 18, 2014, 12:41
wysłana przez Rudi
0 Odpowiedzi
7339 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Kwiecień 07, 2015, 14:44
wysłana przez Karlotta
219 Odpowiedzi
83487 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Listopad 29, 2015, 09:38
wysłana przez Ins