Autor Wątek: Pielęgnacja włosów na basenie  (Przeczytany 7076 razy)

Grudzień 13, 2014, 15:11
Przeczytany 7076 razy

Rayla

  • Call me Salvatore
  • ****
  • Zaplątana
  • Wiadomości: 1403
    • Awards
  • Porowatość: Niska
  • Typ włosa: Falowane (2a n ii )
  • Stan: Zdrowe, gładkie i złośliwe
  • Skóra głowy: Sucha przez retinoidy
  • Farbowanie: Naturalny kolor
  • Długość: Ledwo za łopatki
  • Grubość kucyka: 8 cm
Pielęgnacja włosów na basenie
« dnia: Grudzień 13, 2014, 15:11 »
Pływanie jest idealnym sposobem na wzmocnienie mięśni, wyrzeźbienie pięknej sylwetki czy na aktywny relaks. Pomaga na kręgosłup, daje pięknie zarysowane ramiona i mocny, płaski brzuch. Ma tylko jedną wadę - nasze włosy nie przepadają za chlorowaną wodą. Niezabezpieczone włosy po basenie są suche, sztywne, pachnące chlorem z nieefektowną miotełką na końcach. Jak temu zapobiec? Myślę, że w ciągu pięciu lat treningów pływackich zdążyłam wyrobić właściwe nawyki.

1. CZEPEK
Moim zdaniem jest to jeden z najważniejszych elementów ochrony włosów podczas pływania. Nie łudźmy się, że po jego zdjęciu będziemy miały suche włosy - nawet prawidłowo założony nie ochroni w stu procentach naszej czupryny przed wodą. Ma za to inną istotną rolę - chroni przed plątaniem się włosów. Wystarczy intensywniejszy trening, podczas którego zmieniamy style, robimy nawroty, by mieć kłąb kołtunów spowodowany przesuwaniem się gumki od okularków pływackich na potylicy.

Wyróżniamy trzy rodzaje czepków:
- materiałowe - są one całkowicie przemakalne, więc powinny je nosić dziewczyny pływające wyłącznie z głową nad wodą. Są przyjemne dla skóry głowy, pozwalają jej oddychać
- gumowe - najgorszy możliwy wybór. Zwykle są mało szczelne, a do tego wyrywają i ciągną za włosy przy zakładaniu i ściąganiu. Nie polecam nawet,  gdy na basen chodzicie raz do roku.
- sylikonowe - najlepszy wybór dla dziewczyn pływających z głową zanurzoną w wodzie. Najmniej przemakalne, nie ciągną za włosy, najlepiej dopasowują się do kształtu głowy. Prawidłowo założony nie powinien spaść podczas treningu.
Bardzo ważną kwestią jest prawidłowa technika zakładania czepka. Zwykle przed założeniem czepka spinam włosy w wysoki kucyk lub wysokiego koczka ślimaczka. Używam do tego gumki bez metalowych elementów. Zabronione jest nakładanie czepka na włosy ze spinkami lub wsuwkami, bo możemy łatwo go porwać.

Technika zakładania
1. Wkładamy dłonie do środka czepka. Rozszerzamy je, formując rozciągniętą kopułkę.
2. Przykładamy przednią część czepka nad linią brwi, starając się, by materiał przylegał od jednej skroni do drugiej.
3. Przeciągamy resztę przez całą głowę aż za potylicę.
4. Poprawiamy ewentualnie wystające włoski, lekko naciągamy, gdy leży nie tak jak chciałyśmy (na brwiach, itp).

Często w poradach włosomaniaczek dt. czepków jest napisane, że nakładamy go na zwilżone, lub lekko mokre włosy. Nigdy tak nie róbcie, jeśli pływacie intensywnie, z głową zanurzoną pod powierzchnią wody. Czepek nałożony na wilgotne włosy się zsuwa, ma większe skłonności do przeciekania. Taki patent może się sprawdzić u dziewczyn z małą intensywnością pływania, u mnie spada po 10 minutach treningu. Nakładamy go na suche włosy, ewentualnie natłuszczone olejem od wysokości potylicy. Nałożony na włosy mokre, z odżywką czy maską spadnie po paru minutach pływania grzbietem, delfinem czy dwóch, trzech nawrotach koziołkowych.

Właścicielkom bardzo długich i gęstych włosów polecam czepki specjalnie przeznaczone do długich włosów. Sama zażyczyłam sobie na Boże Narodzenie Smartcapa Areny

Filmiki z instruktażami + "ruskie" nakładanie czepka (zróbcie to swoim dzieciom, niesamowite wrażenie :D )
 
1.Dłuższy tutorial
2.Krótszy tutorial
3.Najbardziej efektowny  :haha:

2. ZABEZPIECZENIE WŁOSÓW
Spektakularną poprawę włosów zauważyłam dopiero wtedy, gdy zaczęłam chronić włosięta przed basenem. Używam ulubionego oleju nałożonego od połowy długości na włosy, sporadycznie dokładając na końcówki sylikonowe serum. Taka wersja sprawdzi się dla dziewczyn, które pływają szybko, intensywnie, technicznie. Jeśli pływacie z głową na wierzchu możecie pod materiałowy czepek nałożyć maskę, czy odżywkę. Ochroni wasze włosy, a dodatkowo pod wpływem ciepła skóry głowy wniknie we włosy i je nawilży, zregeneruje. Dość popularne jest też moczenie włosów wodą z kranu - dzięki temu we włosy nie wnika chlorowana woda. Osobiście sądzę, że jest to wariant awaryjny, bo nie działa tak dobrze jak oleje czy maski.

3. MYCIE PO BASENIE
Jest to obowiązkowy punkt pielęgnacji. Oczyścimy włosy z chloru i usuniemy jego zapach.  Do mycia powinno się używać możliwie jak najdelikatniejszych szamponów bez agresywnych detergentów, które dodatkowo nawilżają naszą czuprynę. Warto umyć je odżywką, która wygładzi nam włosy i ułatwi rozczesywanie włosów. Ważne jest bardzo dokładne i obfite spłukanie włosów przed myciem.

Sama włosy po basenie myję dopiero w domu. Po wyjściu z treningu dokładnie je moczę i nakładam odżywkę, która pomoże mi rozplątać ewentualne kołtuny. Tutaj fajnie sprawdzą się cięższe odżywki i maski, które używane normalnie obciążą nam włosy. Włosy z nałożoną odżywką rozczesuję palcami lub grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami.

4. SUSZENIE
Basenowe suszarki są moim koszmarem. Zwykle są nieporęczne i dmuchają zbyt gorącym powietrzem. Podstawą wysuszenia włosów jest ich staranne odsączenie w ręcznik, lub nawet dwa. Dzięki temu nie katuję włosów suszarką, a jedynie wkładam je pod czapkę i kaptur. Jeśli jednak macie daleko na basen i musicie przebyć spory kawałek drogi, weźcie swoją suszarkę, która będzie mniej szkodliwa niż ta basenowa i szybciej wysuszy wasze włosy. Po basenie obowiązkowo załóżcie czapkę, by się nie przeziębić :)

5. REGENERACJA
Nawet prawidłowo zabezpieczone włosy nieco ucierpią przez chlorowaną wodę, więc  warto raz w tygodniu, dzień po basenie zafundować włosom olejowanie połączone z cięższą proteinowo-emolientową maską. Po basenie lepiej nie oczyszczać włosów, nie fundować im nieco wysuszających płukanek. Warto włos nawilżyć i natłuścić, by odpoczął po silnie wysuszającym chlorze. Fajną sprawą jest pójście po treningu z maską do włosów do sauny na 5-10 minut. Wysoka temperatura otworzy nam łuski włosów i pomoże wszystkim składnikom odżywczym dokładnie wniknąć. Do takiego zabiegu najlepiej używać emolientowych masek, z woskami czy olejami. Nie polecam za to produktów humekantowych. U mnie fajnie sprawdzały się maski L'biotici.

6. W SKRÓCIE
1. Nakładamy od połowy włosów ulubiony, cięższy olej.
2. Związujemy je w wysoki kucyk lub koczek (jeśli chcemy nałożyć odżywkę, maskę, robimy to przed spięciem włosów).
3. Prawidłowo zakładamy czepek.
4. Po treningu myjemy i odżywiamy włosy.
5. Odsączamy włosy z nadmiaru wody i suszymy.
6. Po treningu fundujemy sobie włosowe spa :)

Miłego pływania  :D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 13, 2014, 15:14 wysłana przez Karlotta »


 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
1 Odpowiedzi
7523 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Październik 22, 2015, 12:28
wysłana przez Piotr Gąsiorowski
14 Odpowiedzi
15581 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipiec 28, 2016, 19:54
wysłana przez Adka
Rzęsy- pielęgnacja

Zaczęty przez marmi « 1 2 ... 17 18 » URODA

441 Odpowiedzi
57293 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Maj 13, 2017, 13:43
wysłana przez Karlotta
10 Odpowiedzi
11144 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipiec 03, 2015, 13:19
wysłana przez kasia-blondi
11 Odpowiedzi
5492 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Listopad 14, 2015, 16:02
wysłana przez POKAHONTAZ