Autor Wątek: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja  (Przeczytany 16968 razy)

Październik 08, 2014, 19:22
Przeczytany 16968 razy

darcy

  • miss grumpy
  • ****
  • Zaplątana
  • Wiadomości: 1793
    • Awards
  • Porowatość: średnia
  • Typ włosa: falowane/kręcone
  • Stan: zdrowe
  • Podatność na obciążenie: tak
  • Skóra głowy: sucha
  • Farbowanie: henna
  • Grubość kucyka: 8,5 cm
Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« dnia: Październik 08, 2014, 19:22 »
Cześć!
Jak chyba każda kręconowłosa przed pójściem spać zadaję sobie pytanie: co zrobić, by podczas snu jak najmniej odgnieść swoje loki, żeby się nie spuszyły i wyprostowały, a także jak pomóc im się skręcić dnia następnego?

Na noc opcji jest kilka:
- spać w rozpuszczonych włosach i przerzucić je za poduszkę (najlepiej na poduchę założyć satynową bodajże poszewkę)
- spać w czepku/siatce, co zminimalizuje tarcie o poduszkę
- związać je delikatnie na czubki głowy w "ananasa"
Ja osobiście stosuję się do opcji numer jeden, ale i tak drugiego dnia włosy mam rozprostowane i muszę je związać. I tutaj przechodzimy do drugiej części, czyli

reanimacji włosów drugiego dnia, a możemy:
- delikatnie je zwilżyć i nałożyć odżywkę b/s
- zrobić sobie mgiełkę (np. aloesową) lub użyć gotowej (np. złotą z GlissKura)
Osobiście żadnej z powyższych nie wypróbowałam, bo odżywek bs nie używam, a na psikadła jeszcze nie znalazłam czasu.

Macie jeszcze jakieś inne pomysły? Co Wy robicie, stosujecie? Zakręcone, łączmy się!


Październik 08, 2014, 20:03
Odpowiedź #1

sontelle

  • Wiecznie "napuszona"!
  • ****
  • Zaplątana
  • Wiadomości: 1371
    • Awards
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 08, 2014, 20:03 »
Na moje loczasy nie działa nic i po nocy jedna, wielka kupa... Nawet reanimować się nie chcą. Między innymi dlatego decyduję się na encanto.  :)

Październik 08, 2014, 22:28
Odpowiedź #2

darcy

  • miss grumpy
  • ****
  • Zaplątana
  • Wiadomości: 1793
    • Awards
  • Porowatość: średnia
  • Typ włosa: falowane/kręcone
  • Stan: zdrowe
  • Podatność na obciążenie: tak
  • Skóra głowy: sucha
  • Farbowanie: henna
  • Grubość kucyka: 8,5 cm
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 08, 2014, 22:28 »
Na moje loczasy nie działa nic i po nocy jedna, wielka kupa... Nawet reanimować się nie chcą. Między innymi dlatego decyduję się na encanto.  :)

Będę płakać za Twoimi loczkami. :( :( Ale jeżeli masz się czuć lepiej w prostych, to nie ma co!

Październik 14, 2014, 14:49
Odpowiedź #3

Waleria

  • szablonowa łajza
  • *****
  • Nie ma życia, jest forum
  • Wiadomości: 4661
  • wyleczony z zakupoholizmu
    • Awards
  • Porowatość: zmienna
  • Typ włosa: falowane 2A (2ANii)
  • Stan: zdrowe, ale suche
  • Podatność na obciążenie: mała
  • Skóra głowy: przetłuszczająca się
  • Farbowanie: nie
  • Długość: do ramion
  • Grubość kucyka: 9 cm
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 14, 2014, 14:49 »
Sontelle, jakie encanto?! Co Ty wyprawiasz dziewczyno, masz jedne z najładniejszych loczków na forum! Nie zgadzam się na prostowanie :<
MWH   |   Departament Koloru

Sezamek, Soft Gamine, Soft Summer i SEI Fe .


Październik 14, 2014, 15:17
Odpowiedź #4

Kasia

  • Ty jesteś ruda :)
  • ***
  • Roszpunka
  • Wiadomości: 911
    • Bloguję o pielęgnacji moich falowanych włosów :)
    • Awards
  • Porowatość: średnia
  • Typ włosa: falowane
  • Stan: zdrowe, lekko suche
  • Podatność na obciążenie: TAK
  • Skóra głowy: wrażliwa, ale normalnieje
  • Farbowanie: henna naturalna khadi
  • Długość: do łopatek
  • Grubość kucyka: 7cm
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 14, 2014, 15:17 »
Moje właśnie są nieco za krótkie, żeby przetrwać noc, więc częściej chodzę bez stylizacji, w gładkiej fali.

Ale jak miałam dłuższe, to spałam w przerzuconych za łóżko, albo zawijałam czasem w gładką chustę (ale teraz mam męża hehe, więc raczej nie zawijam).
Rano moczyłam delikatnie bawełniany podkoszulek, pochylałam się, ugniatałam tym wilgotnym podkoszulkiem włosy i kładłam kapkę słabiutkiego żelu, dosuszyłam 5minut suszarką lub wyschły mi same w 30 minut ;)

Październik 14, 2014, 20:49
Odpowiedź #5

domka

  • Królowa protein!
  • *****
  • Nie ma życia, jest forum
  • Wiadomości: 2191
    • Awards
  • Porowatość: średnia/niska
  • Typ włosa: 1C F ii
  • Stan: zdrowe
  • Podatność na obciążenie: TAK
  • Skóra głowy: przetłuszczająca się
  • Farbowanie: NIE
  • Długość: za zapięcie stanika
  • Grubość kucyka: 8 cm :(
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 14, 2014, 20:49 »
Na moje loczasy nie działa nic i po nocy jedna, wielka kupa... Nawet reanimować się nie chcą. Między innymi dlatego decyduję się na encanto.  :)

ale ale jak?  :'( :'( :'(

Październik 17, 2014, 20:35
Odpowiedź #6

Magdalenka92

  • *
  • Kłaczek
  • Wiadomości: 21
    • Awards
  • Porowatość: Wysoka
  • Typ włosa: Krecone
  • Stan: suche,zniszczone
  • Podatność na obciążenie: Nie
  • Skóra głowy: normalna, malo wymagajaca
  • Farbowanie: taaaaak od lat:)))
  • Długość: za lopatki
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 17, 2014, 20:35 »
Szczerze? ja nie robie nic po prostu sobie spie o. xD Mam gladka poszewke:P raz spalam w koku slimaku i na drugi dzien  z boku mialam ohydna fale.. a dla mnie im moje wlosy sa mniej krecone tym lepiej. Nie chce wiedziec jak wygladalyby po warkoczu  :o :'(

Październik 18, 2014, 09:40
Odpowiedź #7

sontelle

  • Wiecznie "napuszona"!
  • ****
  • Zaplątana
  • Wiadomości: 1371
    • Awards
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 18, 2014, 09:40 »
Na moje loczasy nie działa nic i po nocy jedna, wielka kupa... Nawet reanimować się nie chcą. Między innymi dlatego decyduję się na encanto.  :)

ale ale jak?  :'( :'( :'(

Sontelle, jakie encanto?! Co Ty wyprawiasz dziewczyno, masz jedne z najładniejszych loczków na forum! Nie zgadzam się na prostowanie :<

Dziewczyny, proszę nie płakać, będzie się Wam podobało! :D

Październik 21, 2014, 14:43
Odpowiedź #8

Ecia

  • Zółwik kłamczuszek
  • ***
  • Roszpunka
  • Wiadomości: 724
    • Awards
  • Porowatość: średnia
  • Typ włosa: falowane/kręcone
  • Stan: suche
  • Podatność na obciążenie: nie
  • Skóra głowy: przetłuszczająca się
  • Farbowanie: rozjaśnianie pasemek
  • Grubość kucyka: ok. 7-8 cm
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 21, 2014, 14:43 »
Długo chodziłam we włosach falowanych (bo zawijałam włosy na noc w warkocz no i loczki się rozprostowywały :D). Teraz w końcu udało mi się pogodzić z lokami i na noc zostawiam je rozpuszczone :D na drugi dzień są odrobinę mniejsze, ale nie aż tak żeby płakać :). Eksperymentowałam też z koczkiem-ślimaczkiem, ale nie służył bo strasznie wywijał końce i rozprostowywał całość :(
dbam o włosy od: 29.04.2014
ostatnie podcięcie: 24.10.2015
ostatni pomiar: 23.10.2015, 53 cm

MHW http://www.goodhairday.pl/forum/wlosowe-historie/eciowy-niszczyciel-czyli-od-ciemnosci-do-jasnosci-d/
http://kreconowlosaa.blogspot.com/

Październik 23, 2014, 20:25
Odpowiedź #9

darcy

  • miss grumpy
  • ****
  • Zaplątana
  • Wiadomości: 1793
    • Awards
  • Porowatość: średnia
  • Typ włosa: falowane/kręcone
  • Stan: zdrowe
  • Podatność na obciążenie: tak
  • Skóra głowy: sucha
  • Farbowanie: henna
  • Grubość kucyka: 8,5 cm
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 23, 2014, 20:25 »
Wydaje mi się, że kręconym na noc pozostaje je tylko rozpuścić (ewentualnie spiąć "w ananasa"), bo wszystko inne je rozprostuje. Ciężki nasz los!

Październik 26, 2014, 21:56
Odpowiedź #10

Ecia

  • Zółwik kłamczuszek
  • ***
  • Roszpunka
  • Wiadomości: 724
    • Awards
  • Porowatość: średnia
  • Typ włosa: falowane/kręcone
  • Stan: suche
  • Podatność na obciążenie: nie
  • Skóra głowy: przetłuszczająca się
  • Farbowanie: rozjaśnianie pasemek
  • Grubość kucyka: ok. 7-8 cm
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 26, 2014, 21:56 »
ja tylko zwijam włosy do snu tylko wtedy, gdy wiem że następnego dnia siedzę w domu  :)
dbam o włosy od: 29.04.2014
ostatnie podcięcie: 24.10.2015
ostatni pomiar: 23.10.2015, 53 cm

MHW http://www.goodhairday.pl/forum/wlosowe-historie/eciowy-niszczyciel-czyli-od-ciemnosci-do-jasnosci-d/
http://kreconowlosaa.blogspot.com/

Listopad 19, 2014, 11:56
Odpowiedź #11

Kasia

  • Ty jesteś ruda :)
  • ***
  • Roszpunka
  • Wiadomości: 911
    • Bloguję o pielęgnacji moich falowanych włosów :)
    • Awards
  • Porowatość: średnia
  • Typ włosa: falowane
  • Stan: zdrowe, lekko suche
  • Podatność na obciążenie: TAK
  • Skóra głowy: wrażliwa, ale normalnieje
  • Farbowanie: henna naturalna khadi
  • Długość: do łopatek
  • Grubość kucyka: 7cm
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 19, 2014, 11:56 »
Udała mi się ostatnio reanimacja :)
Myślałam, że nic z nich na rano nie będzie, więc na noc związałam byle jak włosy w koczka gumką invisi, rano rozplatam, jest ok, to pomoczyłam je, dodałam minimalnie słabego żelu, pougniatałam, podsuszyłam z 5 minut dyfuzorem i fale były jak nowe ;) Może minimalnie bardziej spuszone ;)

Listopad 22, 2014, 01:32
Odpowiedź #12

nieogarnieta

  • *****
  • S.W.A.T.
  • Wiadomości: 4379
    • Awards
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 22, 2014, 01:32 »
Jestem leniwa w tej kwestii... Śpię w ślimaczku, czasem w rozpuszczonych. Jeśli rano fale są bardziej nieogarnięte niż zwykle to nakładam na włosy trochę oleju, serum i spinam je w ślimaczka. Tak wychodzę z domu na przystanek, a jak dojadę na polibudę (tam najczęściej teraz jeżdżę  xD) to mogę je rozpuścić - ładnie się układają, sympatycznie końcówki falują.

Styczeń 09, 2015, 23:10
Odpowiedź #13

Ariel

  • *
  • Kłaczek
  • Wiadomości: 2
    • Awards
  • Porowatość: wysoka
  • Typ włosa: 2CNii
  • Stan: suche
  • Podatność na obciążenie: nie
  • Skóra głowy: normalna
  • Farbowanie: nie
  • Długość: prawie 60cm (zależy od skrętu)
Odp: Jak przetrwać noc i akcja-reanimacja
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 09, 2015, 23:10 »
Kiedy miałam włosy +/- do ramion, na noc robiłam sobie jakikolwiek kok na czubku głowy, było dobrze.
Potem już mogłam na noc robić sockbuna i było genialnie! Potem włosy+skarpetka były za ciężkie i źle się spało, kiedy w jakiś dziwny sposób się przemieściłam na łóżku i poduszka podpierała głowę, ale koczka nie. Zrezygnowałam zatem i od prawie roku robię sobie na noc warkocz.... po rozpleceniu rano po 20 minutach kręcą się po swojemu (niestety tylko 1/3 długości, ale powalczę o więcej).
Całe te eksperymenty przeprowadzałam na przestrzeni 5 lat. Włosomaniaczką jestem od prawie 4 i to takie dołujące, że od roku mam takie totalne problemy ze stylizacją!!! AAAA!!!! Za długie i za ciężkie!!  :cry2:

 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
203 Odpowiedzi
104140 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Grudzień 31, 2017, 11:36
wysłana przez Kazisław
269 Odpowiedzi
95828 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 22, 2015, 22:27
wysłana przez patison
75 Odpowiedzi
55980 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwiec 22, 2015, 22:29
wysłana przez Kas
18 Odpowiedzi
11924 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Kwiecień 15, 2016, 18:55
wysłana przez ameliabjorn
4 Odpowiedzi
4460 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Styczeń 24, 2017, 16:59
wysłana przez bionigree